Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 września 2013

Kluseczki marchewkowe z sosem kurkowym

 Zaczyna się! Mój ulubiony sezon grzybów i dynii. Tu danie które wypróbowywałam w środku zimy na zamrożonych kurkach. Było pycha, ale zapasy kurek szybko się skończyły. Teraz pora zaatakować świeże grzyby :)

KLUSECZKI MARCHEWKOWE Z KURKAMI

Źródło: http://www.kuchniaplus.pl/przepisy/przepisy-kulinarne-kuchni-plus/kluseczki-marchewkowe-z-sosem-kurkowym-izabela-kulinska_7874.html

0,5 kg kurek
cebula
0,5 szklanki śmietany kremówki
2-3 łyżeczki masła
1-1,5 szklanki mąki pszennej
2 jajka
3-5 ząbków czosnku
4 średnie marchewki
sól, pieprz
koperek
cukier


Marchewkę i czosnek obrać. Marchewkę pokroić na mniejsze kawałki (ja kroję na grube plastry). Posypać szczyptą cukru i najlepiej ugotować na parze. Można też ugotować w niewielkiej ilości wody w garnku. Miękkie marchewki odcedzić i zmiksować na gładką masę. Przestudzić, dodać jajka i mieszając stopniowo dodawać mąkę. Ciasto powinno mieć konsystencję ciasta na kluski kładzione (gęste ale dające się nabrać na łyżkę). W dużym garnku zagotować wodę i gdy zawrze wrzucać kluski formowane przy pomocy łyżeczki. Łyżeczkę najpierw zanurzyć na chwilę we wrzątku, a następnie z brzegu miski nabrać ciasta i wrzucić do wody. Gotować kilka chwil od wypłynięcia.

Cebulę posiekać w drobną kostkę. Grzyby oczyścić i największe przekroić tak aby powstały podobnej wielkości kawałki (rozmiaru " na jeden kęs"). Jeśli grzyby były mrożone przed przygotowaniem należy je rozmrozić. Na patelni rozpuścić masło i zeszklić cebulę. Następnie dodać grzyby i odparować nadmiar wody. Po kilku minutach dodać śmietanę a kiedy się zagotuje doprawić solą, pieprzem oraz ewentualnie 2 łyżkami posiekanego koperku (ja pomijam).

Przygotowane wcześniej kluski wrzucić na dużą patelnię (można chwilę podsmażyć na odrobinie oleju), polać sosem i podgrzać. Można podawać posypane koperkiem. Kluseczki bardzo dobrze smakują jeśli zostawi się je na noc zmieszane z sosem-nasiąkają wtedy smakiem kurek.



sobota, 29 października 2011

Risotto z kurkami

 Kolejny zaległy przepis... I choć o kurki (przynajmniej u mnie) już dość ciężko, to przepis polecam. Choćby do wypróbowania za rok.

RISOTTO Z KURKAMI

200g  oczyszczonych kurek
300g ryżu arborio
 bulion drobiowy
3 lyżki masła
3 łyżki oliwy
50-100g startego parmezanu
100ml białego wytrawnego wina
natka pietruszki
sol, pieprz



Na patelni należy rozgrzać oliwę zmieszaną z masłem, wsypać ryż. Mieszać, aż ryż pokryje się tłuszczem i lekko się zeszkli (nie wolno go przypalić). Następnie dolać wino i wymieszać. Kiedy wino się wchłonie dodawać po łyżce wazowej bulionu, za każdym razem odczekując aż się wchłonie przed dodaniem kolejnej porcji. W międzyczasie kurki (jeżeli trafiły się duże, to wypada je wcześniej pokroić na mniejsze kawałki) zanurzyć na chwilę we wrzątku a następnie odsączyć i dodać do ryżu. Ryż gotować, cały czas mieszając i dodając bulion, aż zrobi się miękki. Następnie doprawić solą i pieprzem, wrzucić posiekaną natkę i starty ser. Wymieszać i podawać póki ciepłe.


Przepis: http://palcelizac.gazeta.pl/palcelizac/1,110783,10171379,Risotto_z_kurkami.html

piątek, 2 września 2011

Chłodnik z kalarepki z karmelizowanymi kurkami

 
CHŁODNIK KALAREPKOWY Z KURKAMI


500 g obranej kalarepki
300 ml maślanki
1 ząbek czosnku
1 szalotka
100 g oczyszczonych kurek
4 łyżki miodu
2 łyżki masła
sól, pieprz
gałka muszkatołowa
olej




Na oleju zeszklić posiekaną szalotkę i czosnek. Doprawić solą, pieprzem i gałką. Dodać kalarepkę, dolać maślankę i zmiksować na gładko. Wstawić do lodówki do wsytygnięcia. Na patelni rozpuścić masło i obsmażyć kurki. Doprawić dolą i dodać miód. Dusić do momentu aż miód zacznie mocno gęstnieć (karmelizować się). Kurki ułożyć na talerzu i zalać chłodnikiem.

Same kurki smakują tak, że nic im więcej nie trzeba. W połączeniu z chłodnikiem robi się co najmniej niesamowicie. Na zdjęciu są kurki na patelni-ten płyn obok to nie tłuszcz, to jest właśnie miód.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Kurka i por-krem

 ZUPA KURKOWO-POROWA

70-80 g kurek
1 por
duża cebula
3 ząbki czosnku
1/4 szklanki białego wytrawnego wina
1,5 l bulionu drobiowego
1/2 łyżeczki chilli
1 łyżeczka czarnego pieprzu
sól
1 szklanka śmietany 36%
gałązka kolendry do ozdoby
3 łyżki masła

Roztarty czosnek, kurki, posiekaną cebulę i pora w paseczkach wrzucić na patelnię z rozgrzanym masłem i smażyć około 4 minut. Dodać wino i gotować jeszcze 2 minuty. W dużym garnku zagotować bulion, dodać warzywa i przyprawy (chilli, pieprz i odrobinę soli). Gotować 15 minut a następnie zmiksować. Dodać śmietanę (najpierw wymieszać z niewielką ilością zupy a następnie dodać do garnka). Przed podaniem  zupę można ozdobić kilkoma kurkami (wcześniej odłożonymi) i kolendrą.

Przepis: miesięcznik Kuchnia 8/2011

sobota, 4 września 2010

Grzybowe smarowadełko

Zostało mi kilka kurek z zapiekanki, a resztki nie powinny się marnować. Pyszne smarowadełko do chlebka.







MASŁO GRZYBOWE

mała cebula
150-200 g kurek
0,5 kostki masła
ząbek czosnku
sól
pieprz
(ew. kilka kaparów)



Cebulkę pokroić bardzo drobno, dodać przeciśnięty czosnek, poddusić. Kurki pokroić drobno i dodać do duszącej się cebuli. Po około 10 minutach zdjąć z ognia i przestudzić. W tym miejscu też należy dodać pokrojone kapary jeśli mają się pojawić w maśle (lub można je dokładać na kanapkę według uznania). Po przestygnięciu wymieszać dokładnie z masłem i doprawić. Odstawić do lodówki aby masa w pełni zastygła.

Podawać z grzankami.






Przepis znaleziony na: http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/0,0.html
Lekko zmodyfikowany.

czwartek, 2 września 2010

O kurka... zaczynamy...

Pierwszy i nie ostatni. Na pewno najtrudniejszy...

Post, bo przepis jest banalny.

Pomyślałam sobie ostatnio, że może warto by było podzielić się tym co wychodzi z różnych przepisów zdobytych po kątach. Uczę się gotować zupełnie sama i większość moich przepisów bierze się z Internetu lub też z ostatnich stron najdziwniejszych gazet. Tak więc jestem skazana na eksperymenty. Wiele razy niestety się zawiodłam, bo nikt nie wypróbował opublikowanego przepisu. Wiele zawdzięczam blogom kuchennym, bo tu przepisy są zawsze sprawdzone, można znaleźć dużo rad, no i często przepisy w różnych wariacjach powtarzają się na kilku blogach. Szybko można nauczyć się więlu przydatnych sztuczek.
Ja ze swojej strony uwielbiam nowe przepisy i mam zamiar podzielić się opiniami na ich temat.

Dziś przepis prosty: zapiekanka ziemniaczana z kurkami.Co prawda jeśli chodzi o zapiekanki to ja mam jakiś problem, ale ta akurat wyszła. I to bynajmniej nie z garnka. Ciężko coś zepsuć w tak prostym przepisie.


ZAPIEKANKA: KURKI I ZIEMNIAKI


0,5 kg ziemniaków
200 g kurek
duża cebula
1-2 ząbki czosnku100 g tartego sera
1 jajko
150 ml śmietany
gałka muszkatołowa (której nie miałam więc nie dałam)

sól i pieprz
masło do posmarowania naczynia żaroodpornego

(porcja raczej mała, na jakieś 2 osoby nie więcej)

Ziemniaki ugotować w posolonej wodzie, ostudzić, pokroić w cienkie plasterki. Cebulę pokroić (drobno) i poddusić. Dodać pokrojone kurki i około 10 minut męczyć to towarzystwo.
Naczynie żaroodporne posmarować masłem. Układać kolejno warstwy ziemniaków, kurek z cebulą, tartego sera i przypraw: sól pieprz i
czosnek. Po ułożeniu warstw, śmietanę zmieszać z jajkiem, doprawić (ja przez gapiostwo musiałam tu wsadzić wszystkie przyprawy bo nie na każdej warstwie je umieściłam). Zalać zapiekankę i lekko potrząsnąć, żeby spłynęło trochę głębiej.
Piec 25 minut w 180 stopniach.


Ja piekłam 28 minut i wcale nie wyszło to zapiekance na złe. Piekłam bez
pokrywki i myślę, że też dobrze, chociaż mój kapryśny piekarnik z jednej strony lekko przypiekł po wierzchu. Mi ten przyrumieniony kawałek nawet smakował ;)

I najważniejsze: kurek można dać dużo więcej. W takich proporcjach lekko je czuć, ledwo widać, a nazywanie tego zapiekanką z kurek jest naciąganiem faktów.



Przepis znaleziony na: http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/0,0.html
Lekko zmieniony, bo czemu by nie?